Polski Design – szkło użytkowe z Ząbkowic
W świecie, który coraz bardziej docenia lokalność, jakość i rzemiosło z duszą, polski design przeżywa swój renesans. I nie chodzi tu wyłącznie o nowoczesne projekty czy współczesne marki. Coraz częściej zwracamy się ku przeszłości, odkrywając na nowo to, co przez lata było niedoceniane lub zapomniane. Jednym z takich skarbów jest szkło użytkowe z Ząbkowic – przedmioty codziennego użytku, które dziś stają się pożądanym elementem wnętrz, kolekcji i współczesnego designu.

Ząbkowice – dziś dzielnica Dąbrowy Górniczej – przez dekady słynęły z Huty Szkła Gospodarczego, w której powstawały miski, karafki, wazony i talerze znane każdemu, kto dorastał w czasach PRL-u. Choć kiedyś traktowano je jako przedmioty codziennego użytku, dziś mają status kultowy.
Fotografia powyżej doskonale ilustruje unikalność ząbkowickiego wzornictwa. Przedstawia zestaw szklanych naczyń i wazonów o charakterystycznych, tłoczonych brzegach, ozdobionych wypukłymi kulami, które są typowe dla projektów z tej huty. Te dekoracyjne formy, pełne światła i rytmicznych powtórzeń, to kwintesencja estetyki, która dziś ponownie zachwyca miłośników vintage i designu z duszą.
Na czym polega fenomen szkła z Ząbkowic? Przede wszystkim na wyjątkowym wzornictwie. Charakterystyczne tłoczenia, geometryczne wzory, zróżnicowane faktury. To wszystko nadawało przedmiotom unikalnego wyglądu. Choć produkowane były masowo, miały cechy rękodzieła. Projektanci nie bali się odważnych form, dużych gabarytów, mocnych kolorów. Ząbkowickie szkło to często soczysty kobalt, głęboka zieleń, rubinowa czerwień, ale też klasyczna przezroczystość, z pięknie rozpraszającym światło szkłem prasowanym.
Wśród projektantów związanych z hutą wyróżnia się Erykę i Jana Drozd– autorów wielu ikonicznych form, które do dziś pojawiają się na aukcjach i targach vintage. Jego projekty łączyły dekoracyjność z użytkowością – coś, co dziś znowu staje się pożądanym elementem domowego wyposażenia.
Dla wielu ząbkowickie szkło to także emocjonalna podróż w czasie, wspomnienie rodzinnych świąt, uroczystości, kredensów babci. Dziś coraz więcej osób docenia nie tylko sentymentalną wartość tych przedmiotów, ale także ich potencjał dekoracyjny. W epoce unifikacji, plastikowych masówek i cyfrowego chłodu, szkło z duszą i historią zyskuje nowe życie.
Moda na vintage sprawiła, że ząbkowickie szkło wraca do wnętrz, często zestawiane z nowoczesnym designem, surowym betonem, naturalnym drewnem. Taki kontrast dodaje przestrzeniom głębi i autentyczności. Równolegle rozwija się też rynek wtórny, szkło z PRL-u pojawia się na aukcjach, targach staroci i w sklepach internetowych. Niektóre modele osiągają dziś ceny kilkuset złotych, szczególnie te w intensywnych kolorach lub większych formach.
Dla młodych projektantów, szkło z Ząbkowic staje się inspiracją. Współczesne projekty coraz częściej nawiązują do tłoczeń, rytmiki, kolorystyki tamtych lat. To powrót do rzemiosła, do trwałych materiałów, do lokalnej produkcji z myślą o długowieczności, a nie sezonowym trendzie.
Szkło to również materiał ekologiczny, nadający się do recyklingu, odporny na czas, pozbawiony plastiku. Produkty z hut takich jak ta w Ząbkowicach przetrwały dekady, nie tylko fizycznie, ale i kulturowo. Dziś powracają jako świadomy wybór dla tych, którzy szukają przedmiotów z historią, charakterem i duszą.
Jeśli masz w domu starą wazę, dzbanek czy talerz z tłoczonego szkła – nie wyrzucaj ich. To nie tylko dekoracja. To kawałek polskiego wzornictwa, który wraca do łask. A jeśli nie masz, może to dobry moment, by rozpocząć swoją kolekcję. Bo piękno, które przetrwało tyle lat, z pewnością zasługuje na kolejne życie.